menu

Ocenianie kawałów już działa! Dlaczego nikt nie dał znać, że jest coś nie tak? (mail w stopce) :(


Cześć Perełko! Nie bądź skrobik - daj dorobić trochę grosza i wyłącz AdBlock'a na Perełkach. Z góry dziękuję ;*
Syn: Tato, mój nauczyciel matematyki chce cię widzieć.
Ojciec: Co się stało?
S: Spytał, ile to jest 7 x 9. Odpowiedziałem, że 63. Potem zadał pytanie, ile to jest 9 x 7. Odpowiedziałem: "A co to, kurwa, za różnica?" i tym mu podpadłem.
O: W sumie miałeś rację. Ok, pójdę.
Następnego dnia:
S: Tato, byłeś już w szkole?
O: Nie, pójdę jutro.
S: To jak tam będziesz, to podejdź przy okazji do nauczyciela WF-u.
O: Po co?
S: Cóż. Mieliśmy dzisiaj gimnastykę. Kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść lewą nogę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą nogę, więc spytałem "A na czym mam stać? Na kutasie?"
O: No właśnie. Na czym? Dobrze. Tego przygłupa też odwiedzę.
Następnego dnia:
S: Tato, byłeś już w szkole?
O: Jeszcze nie. Zaraz pójdę.
S: To się nie fatyguj. Wyrzucili mnie.
O: Za co?!
S: Dyrektor wezwał mnie do gabinetu. Wchodzę, a tam siedzi nauczyciel matematyki, WF-u i babka od polskiego.
O: A co ona tam, kurwa, robiła?
S: O to samo zapytałem...
Dowcip: 7404 oceń: czy ocena: 373 dodano: 25.04.2016 dodał: anonim