01.07.2016 · DZTW

Do baru, rzeźniczej speluny wchodzi mały wystraszony człowieczek i nieśmiało pyta: - Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwiązany na zewnątrz? Podnosi się olbrzymi, zarośnięty dresiarz i rzuca: - Mój, bo co ?? Na to przestraszony człowieczek: - Bardzo mi przykro, ale mój ratlerek go zabił. - A jak to niby miał zrobić?!! - No ? stanął mu w gardle.

ocena 208