Do baru, rzeźniczej speluny wchodzi mały wystraszony człowieczek i nieśmiało pyta: - Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwiązany na zewnątrz? Podnosi się olbrzymi, zarośnięty dresiarz i rzuca: - Mój, bo co ?? Na to przestraszony człowieczek: - Bardzo mi przykro, ale mój ratlerek go zabił. - A jak to niby miał zrobić?!! - No ? stanął mu w gardle.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się