Spotykają się minister Francuski i Polski we Francji. Francuz ma okazałą willę piękny samochód. Polak się go pyta: - Jak do tego doszedłeś z ministerialnej pensji. Francuz pokazuje ręką na autostradę i pyta: - Widzisz tą autostradę? - No widzę - mówi Polak No właśnie tu koncesja, tam udzialik, zakręciło się i się ma! Polak pokiwał głową. Po 3 latach ten sam minister Francuski u Polaka. Polak go przyjmuje a tam willa taka, że ta Francuza to można powiedzieć zaścianek. Garaż na 10 samochodów a w nim same najdroższe. Usługują im piękne służące, za domem basen, potem masa ziemi, stadnina, raj jednym słowem. Francuz oniemiały zapytuje: - No jak do tego doszedłeś, skoro 3 lata temu podziwiałeś mój dom? Polak wyciąga rękę i mówi: - Widzisz tą autostradę? - Nie widzę - odpowiada Francuz - No właśnie...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się