17.01.2012 · reniat58

Poszedł facet do lasu. Łaził i łaził, aż w końcu zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wku**wiony, piana z pyska mu leci i mówi: - Co tu robisz? - Zgubiłem się - odpowiada facet - Ale czego się ku*wa tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź - Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi gość - No to ku*wa ja usłyszałem!!! Pomogło ci?

#zwierzęta
ocena 398