menu

Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie na siłę i bez wyrazu. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! Mam nadzieje, że mi w tym pomożecie ;)


sknerus

Nie bądź sknerus!

Wyłącz adblock - szanuj naszą pracę ;*
Nie wiesz jak wyłączyć? zobacz jak to zrobić

Stare ale jare

Spotyka się dwóch kumpli:
-Stary powiedz mi jaki prezent dać dziewczynie, żeby jej się na pewno podobał?
-Nie możesz jej po prostu zapytać co chce dostać?
-Ostatnio zapytałem, dostała to co chciała, a i tak jej się nie podobało...
-Jak to?
-No zapytałem co jej kupić, a ona do mnie, żebym zamiast chodzić do centrum handlowego, zrobił coś własnoręcznie, co kupne kosztowałoby wiele więcej.
-I co zrobiłeś, że jej się nie spodobało?
-No co... frytki.
-To ja nie wiem, może przypaliłeś?
Dowcip: 5190 oceń: czy ocena: 145 dodano: 31.03.2012 dodał: TylnaCzęśćStopy



Po to, aby ludzie nie wyrzucali najnowszej płyty Michała Wiśniewskiego od razu po przesłuchaniu, dodano do niej rozkład jazdy pociągów, linijkę i kalendarz na 2011 rok. A żeby zwiększyć sprzedaż, zdecydowano się wydać ją na płycie CD-RW.
Dowcip: 9652 oceń: czy ocena: 26 dodano: 02.10.2017 dodał: DZTW


Mój penis był raz w Księdze Rekordów Guinessa. Od tamtej pory mam zakaz wstępu do biblioteki.
Dowcip: 9648 oceń: czy ocena: 77 dodano: 02.10.2017 dodał: Miau.


nie uciekaj jeszcze Perełko ;)

Jasiu przychodzi do szkoły z obrzękniętym, czerwonym nosem. Nauczycielka go pyta, co się stało. On odpowiada:
- Miałem katar i ciągle siąpiłem nosem. Ojciec się wkurzył, wziął odkurzacz i cały ten katar ze mnie wyciągnął.
- Oryginalna metoda leczenia...
- No, a opowiadałem jak tydzień temu mój braciszek miał zatwardzenie?
Dowcip: 9645 oceń: czy ocena: 41 dodano: 01.10.2017 dodał: Jarek



Żona Wieśka pojechała w delegację. Wiesiek śle sms-a:
- Gdzie są sztućce?
Nadchodzi odpowiedź:
- Nocuj w domu.
Wiesiek nic nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze:
- Gdzie są sztućce?!
Znowu odpowiedź:
- Nocuj w domu.
Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Wiesiek rozjuszony drze się od progu:
- Gdzie są sztućce??
- Pod prześcieradłem.
Dowcip: 9644 oceń: czy ocena: 45 dodano: 01.10.2017 dodał: Piotr


Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Będę je hodował.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród!
- Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.
Dowcip: 9643 oceń: czy ocena: 54 dodano: 30.09.2017 dodał: Jarek



Lew zorganizował postawienie w lesie nowoczesnej toalety. Nie zwykłego ToiToia, ale zadaszonego budyneczku z dwoma kabinami, umywalki, mydło, papier, normalnie na bogato.
Po tygodniu, niestety, zdarzyło się nieszczęście. Lew wstępuje do toalety, patrzy, a tam okno wybite, w męskiej woda porozlewana, ściany wybrudzone. Natychmiast zorganizował zebranie i pyta:
- Kto tak zniszczył toaletę?!
Wychodzi zajączek i mówi:
- No ja i nie ja?
Lew pyta:
- Jak to ty i nie ty?
- No, bo srałem sobie spokojnie, nagle wpadł niedźwiedź, nasrał na mnie, podtarł się mną, a kiedy zobaczył, że jestem zajączkiem, a nie papierem toaletowym, to się wkurzył, wyrzucił mnie przez okno i uciekł.
Lew wkurzony, krzyczy na niedźwiedzia, każe mu zapłacić za szkody i żeby to się więcej nie powtórzyło. I rzeczywiście ? przez następny miesiąc było względnie spokojnie.
Pewnego razu lew robi obchód, patrzy, a tu ta sama sytuacja: okno wybite, wszystko wybrudzone. ? Kto to zrobił? ? pyta lew na zebraniu, spoglądając w stronę niedźwiedzia. Wychodzi lisek:
- No ja i nie ja.
- Jak to ty i nie ty?
- Srałem sobie spokojnie, nagle wpadł niedźwiedź, nasrał na mnie, podtarł się mną, a kiedy zobaczył, że jestem liskiem, a nie papierem toaletowym, to się wkurzył, wyrzucił mnie przez okno i uciekł.
Lew już totalnie wku*wiony krzyczy na niedźwiedzia, że ma zapłacić za szkody plus 3000 odszkodowania i jak jeszcze raz to się zdarzy, to go wyrzuci z lasu.
Przez następne pół roku był spokój. Raz lew idzie do kibla, patrzy, a tam istny armagedon, okna wszystkie powybijane, papier wala się nie tylko po podłodze, ale leży wywleczony po lesie, wszystkie ściany wybrudzone, w męskiej sedes dosłownie wyrwany z podłogi.
Natychmiast zwołuje zebranie i wrzeszczy:
- KTO ROZWALIŁ KIBEL?!
Wstaje jeżyk i mówi:
- No ja i nie ja.
Dowcip: 9639 oceń: czy ocena: 82 dodano: 28.09.2017


Dziennikarz pyta gościa przy ścianie płaczu:
- O co się pan modli?
- O to, aby skończyły się głód i wojny na świecie.
- I?
- Jakbym gadał do ściany.
Dowcip: 9637 oceń: czy ocena: 22 dodano: 28.09.2017



Kończenie związku jest szczgólnie przygnębiające w Azji. Gdziekolwiek nie patrzysz, to wszędzie widzisz twarz swojej byłej.
Dowcip: 9635 oceń: czy ocena: -1 dodano: 27.09.2017 dodał: Maksencjusz


Szczyt rozrzutności: zamontować alarm w multipli.
Dowcip: 9631 oceń: czy ocena: 3 dodano: 26.09.2017 dodał: DZTW


Grochówka! W brzuchu syto i w spodniach ciepło!
Dowcip: 9628 oceń: czy ocena: 37 dodano: 25.09.2017 dodał: DZTW


Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce! ...byle było smaczne.
Dowcip: 9620 oceń: czy ocena: 52 dodano: 24.09.2017 dodał: DZTW


- Kiedy powstało Tesco w Świebodzinie?
- 5 lat przed Chrystusem
Dowcip: 9618 oceń: czy ocena: 42 dodano: 23.09.2017 dodał: DZTW



Nauczycielka przepytuje uczniów:
- Masza, co mamy od kury?
- Jajka i mięso.
- Dobrze. Pietia, co mamy od owcy?
- Mięso i wełnę.
- Dobrze. Wowaczka, co mamy od krowy?
- Zadania domowe.
Dowcip: 9617 oceń: czy ocena: 48 dodano: 23.09.2017 dodał: DZTW


Jak tam po wczorajszej imprezie?
- A spoko, spoko. Poznałem nowy przypadek.
- Jaki?
- Wymiotnik. Odpowiada na pytania: po czym?, po ilu?
Dowcip: 9616 oceń: czy ocena: 61 dodano: 22.09.2017 dodał: DZTW



Przechodził murzynek Bambo koło młyna, tu ... ŁUP ... worek z mąką spadł mu na dyńkę. Wkurzył się Bambo, bo worek swoje ważył, ale patrzy - biały jest. Leci do chaty, drze się z daleka:
- Mamooo! Biały jestem.
Matka kiwała się z najmłodszym bajtlem przyczepionym do pleców, tłukła ubijakiem maniok w garnku, więc nawet nie spojrzała na niego , tylko:
- Ne zawracaj mi głowy, zmęczona jestem. Idź się bawić.
Wyszedł Bambo z chaty, patrzy - ojciec wraca. Leci do niego i krzyczy:
- Tatooo! Biały jestem, zobacz, biały jestem.
Ojciec był wściekły bo nic nie upolował, jeszcze mu się dzida złamała. Też nie spojrzał tylko warknął:
- Spieprzaj Bambo, nie zawracaj mi dupy głupotami.
Usiadł Bambo pod baobabem, patrzy przed siebie wkurzony i mruczy pod nosem:
- Ożesz! Dopiero 15 minut jestem biały i już mnie czarnuchy wkurwiają.
Dowcip: 9611 oceń: czy ocena: 104 dodano: 22.09.2017 dodał: dziadek-5

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204